Ciasto mocno kawowe

Papanasi - rumuńskie pączki


Serowe pączki z bitą śmietaną i konfiturą to tradycyjne, rumuńskie ciastko, które można kupić w cukierniach, a także na ulicznych bazarach. Papanasi mają kształt oponek z dziurką, do których daje się śmietanę i konfiturę, a na wierzchu układa kulkę.
W Rumunii nie obchodzi się tłustego czwartku. Prawosławna tradycja wprawdzie przewiduje ostatki, ale nie przypominają one rosyjskiej maslenicy. Z tego co wyczytałam Rumuni, na zakończenie karnawału, wolą jeść pieczone kurczaki, jaja na twardo, galarety, drożdżowe ciasta, sery. Wynika to z tego, że prawosławny Wielki Post poprzedzający Paschę jest bezmięsny, nie można też jeść sera (nabiału) i ryb.
Papanasi nie mają wiele wspólnego w tłustym czwartkiem, ale można je wpisać w karnawałową tradycję, bo sposobem przygotowania i smakiem pasują do naszych smażonych pączków. Robi się je szybko, nie są za słodkie, mają też dużo uroku.

Papanasi - rumuńskie pączki
250 gramów białego sera jak na sernik
2 jajka
5 łyżek cukru
150-200 gramów mąki
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
1 łyżka soku z cytryny
skórka otarta z 1 cytryny
olej do smażenia (użyłam ok. 1/2 litra oleju z pestek winogron)
Śmietana 30 proc.
Konfitura  
W misce miksujemy ser, jajka, cukier, sodę, sok i skórkę z cytryny. Stopniowo dodajemy mąkę, by uzyskać miękkie i elastyczne ciasto. Dzielimy ciasto na osiem lub dziewięć części, formujemy z nich kulki, spłaszczamy. Nakrętką od butelki wykrawamy dziurki. Z wykrojonego ciasta formujemy kuleczki.
Rozgrzewamy olej (najlepiej użyć oleju z pestek winogron lub ryżowego, bo przy smażeniu nie śmierdzi i nie kopci). Nie mam termometru do mierzenia temperatury tłuszczu, więc testuję jego temperaturę wrzucając na próbę odrobinę ciasta. Jeśli ładnie smaży się wrzucam oponki oraz kuleczki i smażę na złoty kolor z obu stron.
Gotowe papanasi odsączam na ręcznikach papierowych. Podajemy je oprószone cukrem pudrem z bitą śmietaną i konfiturą zwieńczone kuleczką.


Komentarze