Ciasto mocno kawowe

Chorwackie smaki: oliwki i oliwa


Maslinovo ulje, masline - oliwa i oliwki w Chorwacji są wszędzie. Przy drogach, na straganach mieszkańcy wiosek i miasteczek oferują oliwę własnego wyrobu. Gęstą, aromatyczną i przepyszną. Można dostać ją w zwykłych butelkach po wodzie mineralnej i w fikuśnych buteleczkach - pamiątkach. Kupiłam oliwę na targu w Trogirze, u pana, który zachwalał ją po polsku. Skuteczny chwyt marketingowy, ale jakość oliwy mnie nie zawiodła.

W mijanych wioskach oglądaliśmy gaje oliwne, widzieliśmy też olbrzymie, kamienne żarna do wyciskania oliwy na zimno. Skusiliśmy się na wielkie słoje oliwek z najbliższym supermarkecie i nie pożałowaliśmy. Oliwki, mimo że z zakładu przetwórstwa, są mięsiste i soczyste. Takich u nas w supermarketach nie ma. Inna jest też zalewa - bardzo słona solanka wydobywa oliwkową goryczkę i dzięki niej oliwki są takie jędrne.

Targ w Trogirze ciągnie się od portu aż po most na Wyspę Ciovo / fot. Mikołaj

Zdjęcie Mikołajka

Urokliwe zakątki Trogiru: oleandry i figowce w zaułkach 

Komentarze

  1. Trogir to i jedno z moich wspomnień z tegorocznych wakacji. My tam z kolei trafiliśmy na stoiska z niesklepowymi serami i dżemami (kupiliśmy trochę sera i dżem z fig). Twoje zdjęcia są śliczne, a tekst przywołuje wakacyjne chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trogir rzeczywiście jest bardzo ładny, ale zatłoczony. Odkryłam stoisko, na którym starszy pan sprzedawał cuda z lawendy. Widziałaś te pachnące lawendowe "maczugi"? Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim :) I oczywiście kupiłam. Cieszę, że podobają się zdjęcia. Wiele z nich zrobił mój mały synek :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz