- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postanowiliśmy, że nie będziemy jeść w nocy, ale nie udało się tym razem :) Wszystkiemu winny kurczak wędzony. Nie jadłam tego przysmaku od lat. Zapomniałam, że istnieje. Kojarzy mi się z podróżą pociągiem z rodzicami nad morze. Miarowy stukot pociągu, mama pochyla się na torbą plażową w kratkę i wyciąga udko zawinięte w lekko tłusty papier śniadaniowy. "Bez skóry, ze skórą nie chcę" - kapryszę. Mama obiera udko, a skórę wrzuca do kubełka pod składanym stolikiem. Pękata, metalowa puszka z piętnem PKP jest już pełna podobnych obrzydliwości - ogryzków od jabłek, skorupek po jajkach na twardo, papierków po krówkach.
Dlaczego tak nagle przypomnieliśmy sobie o kurczaku wędzonym? To wina puszki ananasów. Została kupiona w celu dekoracji czegoś tam na święta Bożego Narodzenia. Coś nie powstało, puszka została. Porządkowałam szafkę:- O ananasy - pokazałam puszkę mężowi. -Krojone - zauważył. - Do czego je masz?- dopytał. - Mogą być do sałatki, takiej z kurczakiem. Najlepiej wędzonym, ale go nie mamy. Nawet nie wiem, gdzie go kupić. Na wędzonych rybach moż
e będzie w Carrefourze? - zastanawiałam się.
Mąż jechał na zakupy. Obiecał poszukać. Znalazł. Udka pakowane ciśnieniowo, zaskakująco dobrze uwędzone. Zabraliśmy się za robienie sałatki
SAŁATKA Z WĘDZONEGO KURCZAKA Z ANANASEM
(porcja na 4-6 osób)
Składniki
3 wędzone podudzia z kurczaka
puszka słodkiej kukurydzy
puszka ananasów (można kupić od razu krojone)
garść rodzynek
słoik majonezu (mały lub pół dużego)
łyżeczka musztardy
łyżka śmietany
opcjonalnie: tarty seler, tarty żółty, łagodny ser
sól, pieprz, odrobina octu do smaku
Podudzia obieramy z mięsa, które kroimy na małe kawałki. Dodajemy osączoną kukurydzę i ananasa (osączając ananasa pamiętajmy, żeby nie wylać soku do zlewu, ale go sobie zostawić, bo smaczny). Rodzynki zalewamy wrzątkiem, po 10 minutach też osączamy i dodajemy. Można też sałatkę wzbogacić dodając tarty seler i trochę tartego sera, ale to nie są obowiązkowe składniki. Całość mieszamy i przyprawiamy sosem na bazie majonezu. Do miseczki dajemy majonez, łyżkę śmietany, łyżeczkę musztardy. Przyprawiamy solą i pieprzem. Mąż jeszcze lubi dodać odrobinę octu najzwyklejszego. Mieszamy, wlewamy na sałatkę. Całość wstawiamy na godzinkę do lodówki. Całość można przybrać zieloną natką pietruszki i krążkiem ananasa, jeśli zostanie :)
Tak nam ta sałatka wydobyta ze wspomnień zasmakowała, że nie mogliśmy się oprzeć i znów jedliśmy w nocy. Mniam!
Dlaczego tak nagle przypomnieliśmy sobie o kurczaku wędzonym? To wina puszki ananasów. Została kupiona w celu dekoracji czegoś tam na święta Bożego Narodzenia. Coś nie powstało, puszka została. Porządkowałam szafkę:- O ananasy - pokazałam puszkę mężowi. -Krojone - zauważył. - Do czego je masz?- dopytał. - Mogą być do sałatki, takiej z kurczakiem. Najlepiej wędzonym, ale go nie mamy. Nawet nie wiem, gdzie go kupić. Na wędzonych rybach moż

Mąż jechał na zakupy. Obiecał poszukać. Znalazł. Udka pakowane ciśnieniowo, zaskakująco dobrze uwędzone. Zabraliśmy się za robienie sałatki
SAŁATKA Z WĘDZONEGO KURCZAKA Z ANANASEM
(porcja na 4-6 osób)
Składniki
3 wędzone podudzia z kurczaka
puszka słodkiej kukurydzy
puszka ananasów (można kupić od razu krojone)
garść rodzynek
słoik majonezu (mały lub pół dużego)
łyżeczka musztardy
łyżka śmietany
opcjonalnie: tarty seler, tarty żółty, łagodny ser
sól, pieprz, odrobina octu do smaku
Podudzia obieramy z mięsa, które kroimy na małe kawałki. Dodajemy osączoną kukurydzę i ananasa (osączając ananasa pamiętajmy, żeby nie wylać soku do zlewu, ale go sobie zostawić, bo smaczny). Rodzynki zalewamy wrzątkiem, po 10 minutach też osączamy i dodajemy. Można też sałatkę wzbogacić dodając tarty seler i trochę tartego sera, ale to nie są obowiązkowe składniki. Całość mieszamy i przyprawiamy sosem na bazie majonezu. Do miseczki dajemy majonez, łyżkę śmietany, łyżeczkę musztardy. Przyprawiamy solą i pieprzem. Mąż jeszcze lubi dodać odrobinę octu najzwyklejszego. Mieszamy, wlewamy na sałatkę. Całość wstawiamy na godzinkę do lodówki. Całość można przybrać zieloną natką pietruszki i krążkiem ananasa, jeśli zostanie :)
Tak nam ta sałatka wydobyta ze wspomnień zasmakowała, że nie mogliśmy się oprzeć i znów jedliśmy w nocy. Mniam!
Komentarze
Prześlij komentarz