Ciasto mocno kawowe

Wieprzowina po chińsku


Z okazji chińskiego Nowego Roku zachciało mi się dania w klimatach orientalnych. Zdaję sobie sprawę, że oryginalne chińskie dania smakują z pewnością inaczej, ale „chińszczyzna” przygotowana własnoręcznie jest zdrowa i nie zwiera, tak kochanego przez Chińczyków, glutaminianu sodu.
Chińska kuchnia to temat tak obszerny jak Chiny - w każdym regionie tego kraju jedzą inaczej i w czym innym się specjalizują. Do zachodniego świata trafiło kilka chińskich evergreenów jak kaczka po pekińsku, sajgonki, kurczak gongbao, czy wontony. Znamy też makarony ryżowe, sojowe, przyprawy i sosy z Chin. Te dania pochodzą z kuchni pekińskiej, kantońskiej i syczuańskiej. Nie należę do koneserów stuletnich jaj, nie wiem, czy miałabym ochotę spróbować mięsa z psa, czy zupy z rekiniej płetwy, ale z pewnością nie miałabym ochoty ani na głowiznę ani na krabią spermę. Takimi przysmakami Chińczycy nie gardzą. Z przyjemnością skusiłabym się za to na czarkę dobrej chińskiej herbaty.
O przyzwoitą chińską restaurację we Wrocławiu trudno. Najbliższy znany mi „chińczyk” serwuje dania o różnych nazwach, ale o podobnym smaku i konsystencji. W menu ma ponad 200 pozycji, więc mam wątpliwości co do jego kucharskich umiejętności. Nie zadowala mnie też mrożonka „chińskich warzyw na patelnię” dlatego postanowiłam zaimprowizować i zrobić własną wieprzowinę w stylu chińskim.

Wieprzowina po chińsku
1/2 kg schabu
2 większe marchewki
1 duży por
1/2 czerwonej papryki
1 mała cebula
kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
biały pieprz lub pieprz syczuański
1 papryczka chili
3 ząbki czosnku
pęczek szczypiorku lub zielonej cebulki
1/2 paczki makaronu ryżowego
3 łyżki octu ryżowego
5 łyżek sosu sojowego
3 łyżki cukru
3 łyżki wody
Myję i obieram warzywa. Marchewkę kroję w słupki, przekrawam je w połowie długości. Pora także kroję w słupki. Cebulę i paprykę kroję w większe kawałki.
Mięso myję, osuszam i kroję najpierw w plastry, a potem w wąskie paski. Mięso solę, dodaję pieprz i obtaczam w mące ziemniaczanej.
Chili (bez pestek) i czosnek kroję na cienkie plasterki. Imbir obieram i ścieram na tarce. W miseczce mieszam ocet, sos sojowy, wodę i cukier.
Rozgrzewam łyżkę oleju w woku (można użyć zwykłej patelni), wrzucam warzywa i podsmażam na niedużym ogniu przez kilka minut. Wyjmuję je na bok, dodaję trochę oleju i smażę mięso.
Przygotowuję makaron ryżowy zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Do woka z mięsem wrzucam warzywa, podlewam wszystko sosem i podgrzewam ok. 3 minut. Do miseczek wykładam odsączony makaron ryżowy, na nim układam wieprzowinę i warzywa z sosem, posypuję wszystko szczypiorkiem. Jeśli mamy ziarno sezamowe można je upraży i posypać nim dodatkowo danie.


Moje inne orientalne przepisy:


Komentarze

  1. Tylko zamienię schab na kurczaka i danie wprost dla mnie. :)
    https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz