17 sierpnia 2013

Chorwackie smaki: od morza do soli


Ponoć sól morska jest najzdrowsza, najbogatsza w różnego rodzaju minerały i przez to najsmaczniejsza. Zdecydowanie ma inny smak od soli kamiennej. Jest delikatniejsza, wilgotniejsza i pachnie morzem.
Zawsze chciałam zobaczyć jak powstaje sól morska i udało mi się to w chorwackim miasteczku Nin, gdzie w płytkich basenach, od czasów rzymskich, odparowuje się wodę i ręcznie zbiera sól.

Solana, czyli po polsku warzelnia soli, to miejsce, w którym technologia i nowoczesność nie mają znaczenia, bo proces jest taki sam od tysiącleci. Potrzebne jest czyste morze, płytka, bagnista zatoka, dużo słońca i wiatru.
W Nin (niedaleko Zadaru) te warunki są idealne. Słone błota są tu bowiem atrakcją - można się nimi wysmarować na plaży nad Laguną Królowej, a zwiedzając solanę można się dowiedzieć jak ważne są one w procesie pozyskiwania soli. Nadają bowiem soli z Nin oryginalny i niepowtarzalny smak.



Solana to przede wszystkim odstojniki - płytkie baseny, w których odparowuje woda i pozostaje sól. Najszlachetniejsza odmiana soli to kwiat soli - sól zbierana z samej powierzchni, zwana też solnym kawiorem. Kwiatu nie przypomina - raczej wygląda jak tafla kruchego lodu. Jednak gdy skruszyć ją dłonią okaże się, że pod spodem znajduje się gorąca woda - tak mocno słońce ogrzewa odstojniki.



Kwiatu soli nie dodaje się do gotowanych potraw, ale soli się nim już gotowe dania. Kryształki przypominają pokruszone szkło, nie są ostre, ale bardzo słone. Im wyższa temperatura, w jakiej przebiega proces odparowywania, tym otrzymana sól jest delikatniejsza, bielsza i zawiera mniejszą ilość zanieczyszczeń.


Chorwacja ma trzy słynne warzelnie - Nin, Ston i Pag. Tylko w tej ostatniej stosowane są przemysłowe metody. Sól z Pagu można kupić w polskich supermarketach.
Gdy woda z odstojników odparuje, a na ich dnie pozostanie błyszczący biały osad kryształków soli, zgarnia się go drewnianymi łopatami i przesypuje na wózki. Jeszcze dziesięć lat temu w Nin wózki (do każdego wchodzi pół tony soli) pracownicy solany pchali ręcznie. Dziś wózki ciągną małe traktorki, które mieszczą się na groblach dzielących baseny.





Praca w solanie trwa od kwietnia do października, z czego sam proces produkcji zajmuje okres od maja do września. Sól z Nin zawiera dużo jodu, dzięki występującym w basenach algom "petula" - niestety nie wiem jak nazywają się po polsku.
Solana to także wspaniałe miejsce, by obserwować przyrodę. W basenach rośnie słonorośl, czyli halophyte. Przewodniczka zapewniała, że jej gąbczaste listki są jadalne i jest to przysmak Japończyków.


Spróbowaliśmy - roślinka miała smak soli. Podobno jej kwiaty nadają różowy kolor flamingom. W solanie mieszka też mnóstwo ptaków brodzących, ale ich nazw nie wymienię, bo podano je nam po chorwacku. Na pewno jednak spotkać można tam czaplę nadobną.

Na koniec przyjrzeliśmy się dokładnie kamiennej, rzymskiej śluzie, która zamykała kanały wykorzystywane do nawadniania basenów wodą morską.


Przy Solanie Nin można zwiedzać jedyne w Chorwacji Muzeum Soli, można też kupić na miejscu różne rodzaje soli, solniczki i kosmetyki z solą. A na biletach umieszczono dokładnie taki widok jak poniżej.






Stąd się właśnie bierze sól.

A tu jeszcze widok na największą chorwacką solanę w miasteczku Pag na Wyspie Pag.



3 komentarze:

  1. Piękna relacja! Pogratulowac wizyty w Muzeum Soli w Nin. Będe pamiętać o tym miejscu planując wakacje w Chorwacji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam, z zewnątrz solana wygląda dość skromnie, ale przewodniczka potrafi bardzo ciekawie i z pasją opowiadać o tym miejscu. Warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy artykuł! Chętnie udostępnię link do artykułu na swoim blogu, który powstał z miłości do Chorwacji!
    http://crodea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drukuj przepis

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...