Ciasto mocno kawowe

Roladki z cukinii. O mój rozmarynie zawijaj się


Rozmaryn tak pięknie pachnie i rozrósł się wyjątkowo, że aż szkoda go przycinać. Przepis na roladki bakłażanowe i cukiniowe znalazłam w jednej z babskich gazet. Gdy kartkowałam czasopismo w oko wpadł mi tytuł "Pożegnanie lata". Tak, żegnam się z latem i wracam na bloga. Intensywny urlop pełen przepysznych serów polskiej, ręcznej produkcji, którymi zajadaliśmy się w Tatrach, dobiegł końca. Mój ulubiony wakacyjny ser to budz owczy. Mgr inż Zygmunt Żeromski w swojej książce sery opisuje go: "Ser podpuszczkowy, dojrzewający, o elastycznym, oczkowatym miąższu, wyrabiany z mleka owczego przez baców w szałasach górskich lub bacówkach. Z każdego udoju robi się jeden bundz i stąd pierwotna nazwa sera - udój".
A dalej o sposobie wyrobu:
"Wydojone mleko wlewa się do puciery, czyli drewnianej kadzi przykrytej satą - grubym płótnem, przez które cedzi się mleko. Kadź stoi w szałasie blisko watry, czyli ogniska, które rozpala się wiosną i utrzymuje stale aż do końca sezonu pastwiskowego tzn. do dnia zejścia z hal w doliny. Bezpośrednio po przecedzeniu mleka dodaje się klag, czyli podpuszczkę własnej produkcji i miesza się ją z mlekiem za pomocą feruli (okorowanego patyka). Obrobioną masę serową ugniata się w jedną bryłę i wyjmuje  na kawał płótna -grudziorkę. Następnie zawiązuje się na krzyż cztery rogi grudziorki i wiesza na kołku, aby ułatwić ociekanie serwatki. Kiedy serwatka ocieknie układa się "udój" sera na półce." Tyle inżynier Żeromski, autor serowego leksykonu wydanego w 1979 przez Wydawnictwa Naukowo-Techniczne. Ta książka to niezbędnik, kompendium każdego miłośnika serów.

Świeży bundz niestety nie jest w moim mieście dostępny, ten który Górale sprzedają na stoiskach z serem zupełnie inaczej smakuje.



Pozostaje więc feta, którą łatwiej kupić niż dobry bundz. Żegnający lato przepis przerobiłam oczywiście na własny sposób. Wskazany w przepisie ser zamieniłam na fetę i reszta to improwizacja na motywach zdjęcia, które mi się spodobało.

Roladki z fetą i rozmarynem
cukinia
bakłażan
kostka fety, ok 250 gramów
jajko
7-8 suszonych pomidorów
garść solonych kaparów
łyżka siekanego świeżego rozmarynu
pieprz
Warzywa myjemy, osuszamy i skrawamy na długie paski obierakiem do warzyw. Odkładamy bakłażanowe paski i przesypujemy solą, by puściły sok i odeszła z nich goryczka. W misce rozgniatamy widelcem fetę dodajemy posiekany rozmaryn, posiekane suszone pomidory i przepłukane z soli i posiekane kapary, przyprawiamy pieprzem. Całość mieszamy z rozbełtanym jajkiem. Farsz rozsmarowujemy na paskach cukinii i bakłażana (obmytego z soli i osuszonego), zwijamy roladki. Naczynie do zapiekania smarujemy oliwą z pomidorów, układamy roladki, dekorujemy gałązkami rozmarynu. Zapiekamy ok. 35 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni Celsjusza. Można serwować na ciepło lub na zimno. Idealna przystawka na koniec lata.

Komentarze

  1. Uwielbiam takie retro książki kucharskie, sama wygrzebałam kilka u babci. Nauczyłam się dzięki nie zniechęcać, nawet jeżeli okładka wyglądała wyjątkowo dziewacznie, często można było tam znaleźć masę ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny farsz do roladek. Wielokrotnie robiłam różnego rodzaju roladki z twarożkarskim nadzieniem i nawet ziołami, ale zawsze obracały się wokół tymianku, koperku, oregano. Rozmaryn - doskonały, aromatyczny, pachnący i pomidory suszone - mniam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe połączenie i apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz