12 lipca 2009

Greckie wspomnienia


Nie lubię zapychać się chlebem, ale bywa, że piekę go w domu. W maszynie lub w piekarniku. Kombinuję wtedy ze składnikami - dodaję pestki, zioła, otręby, próbuję różnych rodzajów mąki.
Jeden z moich ulubionych to grecki chleb z oliwkami eliótsomo.
Pierwszy raz w życiu kosztowałam go w Dimitsanie, małej wiosce w greckiej Arkadii. Obudziło nas słońce, które oświetlało wioskę przyklejoną do wzgórza. Zafascynowane widokiem wypełzłyśmy ze śpiworów. Zadzwoniły dzwonki, pasterz z torbą na ramieniu pędził właśnie stadko chudych kóz. Zatrzymał się zdziwiony. Otworzył torbę i wyciągnął butelkę koziego mleka. Podziękowałyśmy: efcharistó, niepewne czy nas zrozumiał. Mleko było chłodne i strasznie śmierdziało kozą. Gdy pasterz zniknął za wzgórzem wylałyśmy je w krzaki.
Ruszyłyśmy do malowniczej Dimitsany. W wiosce trwał właśnie targ. Olbrzymie stoisko miał tam piekarz - oferował okrągłe chleby posypane sezamem, plecione bułki, placki, podpłomyki, a także pełne bakalii, gęste od wschodnich smaków ciasta.
Wpatrywałyśmy się głodnymi oczyma i liczyłyśmy w myślach studenckie pieniądze. Czy bardzo naruszymy nasz budżet, jeśli kupimy chleb wielki, jak koło od wozu.
Do piekarza podszedł pop, na lekkim wietrze powiewała jego czarna sutanna, pobłyskiwał masywny krzyż na piersi, a spod wysokiej czapki spoglądały na nas zaciekawione oczy.
- Próbowałyście greckiego chleba? - zapytał po angielsku i załadował do koszyka trzy olbrzymie bochenki. Czwarty wręczył nam: - To dla was.


Chleb z oliwkami eliótsomo


Składniki:
900 g pszennej mąki,
torebka suchych drożdży lub ok 15 g żywych drożdży,
3 łyżeczki ziarenek sezamu
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki suszonego oregano
3 łyżki oliwy z oliwek
600 ml ciepłej wody
ok 250 g posiekanych oliwek, najlepiej czarnych, ale ja robię z takimi, jakie akurat mam

Jeśli używamy żywych drożdży robimy zaczyn - mieszamy drożdże z łyżeczką cukru, dwoma łyżkami wody i 2 łyżkami mąki, zostawiamy na 15 min. do wyrośnięcia.
Do dużej miski wsypujemy mąkę, dodajemy wyrośnięty zaczyn lub drożdże z torebki, dwie łyżeczki sezamu, oregano, sól, 3 łyżki oliwy. Mieszamy drewnianą łyżką (często ciasto na chleb daję maszynie do wyrobienia - w opcjach jest specjalny program pozwalający na wyrobienie ciasta bez pieczenia.), dodając stopniowo wodę.
Przekładamy ciasto na stolnicę, zagniatamy, przekładamy do miski i zostawiamy do wyrośnięcia na ok. godzinę, aż ciasto podwoi swoją objętość.
Następnie znów przekładamy na stolnicę i wgniatamy oliwki. Dzielimy na dwie części, którym nadajemy kształt okrągłego bochenka. Ten chleb powinien być dość duży i płaski. Przekładamy bochenki na blachę wysmarowaną cienko oliwą, przykrywamy ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godziny. Chlebki muszą jeszcze podrosnąć.
Gdy to już nastąpi ostrym nożem nacinamy bochenki, smarujemy lekko oliwą i posypujemy sezamem. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni Celsjusza, pieczemy przez 10 minut, a później obniżamy temperaturę do 190 stopni i pieczemy ok. 30 min.
Bochenki studzimy na metalowej kratce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj przepis

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...