24 stycznia 2008

Kuchnia z Zielonego Wzgórza

Kto nie pamięta zabawnych przygód rudowłosej sierotki, która swój dom rodzinny znalazła na Zielonym Wzgórzu na Wyspie św. Edwarda? W powieściach Lucy Maud Montgomery nie brakuje opisów codziennych zajęć kobiet w ówczesnych czasach - zarówno samego gotowania, jak też pyszności znajdujących się w ich spiżarniach. Pamiętacie słynną scenę z "Ani z Zielonego Wzgórza" z winem porzeczkowym w roli głównej? Ania częstuje nim, zamiast sokiem malinowym, swoją przyjaciółkę Dianę. Co to było za wino? Dowiemy się tego z wydanej pod koniec ubiegłego roku książki kucharskiej "Kuchnia z Zielonego Wzgórza" (Wydawnictwo Literackie), która jest tłumaczeniem notatnika kulinarnego pisarki. Wypełniony odręcznie spisanymi przepisami na różne okazje przetrwał w rodzinie, przekazywany z pokolenia na pokolenie. Wreszcie trafił do rąk córki i wnuczki kuzynki Lucy. One to wpadły na pomysł by przepisy uaktualnić i wydać. Aż dziw, że zrobiły to dopiero teraz! Całość uzupełniły archiwalnymi zdjęciami z życia sławnej ciotki. Dostajemy do rąk książeczkę, która jest zapisem kulinarnej codzienności żony pastora. To na niej spoczywała organizacja zebrań, pikników i uroczystych kolacji dla członków kongregacji, często też przygotowywała poślubny poczęstunek dla młodych par, które brały ślub w domu pastora. W jej kuchni królują smakowite pieczenie, pasztety, sałatki, ciasta, dżemy, herbatniki. Tu nic się nie marnuje, a nadwyżki przerabia się na przetwory.
Bycie dobrą kucharką w tamtych czasach to było coś! Czy (wyjąwszy wiejskie gospodynie) któraś z nas potrafi dziś zarżnąć i wypatroszyć gęś? Ja umiem czyścić i patroszyć ryby i tyle. Rozbierania świni czy cielęcia raczej bym się nie podjęła.
Lucy to umiała, dbała też o trunki wyskokowe - robiła wina ze wszystkiego prócz winogron, bo jak wiadomo winna latorośl kanadyjskiego klimatu nie zniesie. Znajdziemy więc przepisy na wino rodzynkowe, porzeczkowe i mniszkowe.
W niezliczonej liczbie przepisów moją uwagę przykuł

Chleb kukurydziany pani Fisher
Składniki
1 i 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki masła
1/2 szklanki wrzątku
2 roztrzepane żółtka
1/2 szklanki mleka
1 szklanka mąki
4 łyżeczki proszku do pieczenia
2 białka ubite na sztywno

Odmierz pierwsze cztery składniki i przełóż je do miski. Połącz z wrzątkiem. Pozostaw do ostudzenia. Następnie dodaj roztrzepane żółtka oraz mleko. Przesiej przez sitko mąkę oraz proszek do pieczenia i wymieszaj energicznie. Ostrożnie połącz masę z dwoma ubitymi na sztywno białkami. Piecz przez pół godziny w natłuszczonej blasze o wymiarach 20x20x5 cm lub w foremkach do muffinek w temperaturze 190 stopni Celsjusza.

Chleb z mąki kukurydzianej wychodzi nieziemsko ciężki, ale tego smaku kukurydziany nie da się pomylić z niczym.

Książkę wydało Wydawnictwo Literackie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj przepis

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...